  |
|
Open-60: Vendee Globe - katastrofa na pokładzie Skandii
|
|   |
 |
|
 |
 |
 |
Dziś rano Nick Moloney poinformował swój zespół brzegowy, że jego jacht stracił kil około 135 mil na południe od Rio de Janeiro. Dobra wiadomość to fakt, iż jacht nie przewrócił się, zła - płynący dotychczas na siódmej pozycji Australijczyk musi pożegnać się z Vendee Globe.
"Zaczęło się o 3 w nocy" - wyjaśnia Moloney - "usłyszałem głośne 'bang' po czym jacht przechylił się i wytracił prędkość. Było ciemno więc nie mogłem jednoznacznie ustalić co się stało. Kiedy się rozjaśniło wychyliłem się z włazu awaryjnego i z pomocą endoskopu zajrzałem pod kadłub. Wszystko stało się jasne. Kil złamał się w odległości około 30cm od kadłuba i w każdej chwili mógł odpaść. Nie pozostawało mi nic innego jak zrzucić wszystkie żagle, zalać centralny balast wodny dla utrzymania stateczności, włączyć silnik i zerwać plombę z wału napędowego. Cztery lata przygotwań i marzeń o Vendee Globe legły w gruzach..."
"O 8.30 gmt kil definytywnie oderwał się od jachtu. Jakby tego było mało, silnik zaczął się przegrzewać i dopłynięcie do Rio o własnych siłach okazało się niemożliwe. Zresztą to nie ma w tej chwili większego znaczenia. Mam nadzieję, że chłopcy z Offshore Challenges zjawią się tu wkrótce z jakimś holownikiem. Jestem kompletnie załamany, przygnębiony, roztrzęsiony. Z drugiej strony, cieszę się, że ta przygoda nie spotkała mnie na Oceanie Południowym!"
Kil na Skandii to klasyczna i niezawodna konstrukcja ze stali. Złamany egzemplarz został zainstalowany przed Route du Rhum 2002, potem zaliczył jeszcze 3 przejścia Atlantyku, za każdym razem był jednak pieczołowicie sprawdzany i nie wykazywał śladów uszkodzeń bądź zmęczenia materiału. Tydzień przed wypadkiem Nick uderzył w podwodną przeszkodę, która w miejscu zatrzymała rozpędzony do kilkunastu węzłów jacht; jednak kil Skandii został zaprojektowany z uwzględnieniem właśnie takich wydarzeń, wydaje się więc mało prawdopodobne by ta kolizja była bezpośrednią przyczyną awarii. W rzeczywistości prawdę poznamy dopiero po dokładnych oględzinach w Rio.
Smutną ciekawostką jest fakt, iż jest to już drugi urwany kil na jachcie pływającym w barwach Skandii w ostatnim czasie - miesiąc temu podobna przygoda wykluczyła jacht Granta Wharingtona z regat Sydney - Hobart. Zobacz: Galeria: Demolka w Sydney Hobart Yacht Race
Schematyczny rysunek Skandii z zaznaczonym miejscem awarii:

Skandia w czasach świetności:

Skandia w czasach świetności:

|
|
 |
 |
| |
 |
 |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0 |
|
 |
 |
|