Karaiby >>>



strona główna   Mini-Transat   linki   Meteo

kategorie
· WSZYSTKIE
· Ciekawostki
· G-class (jvt) / Maxi
· match racing
· Mini Transat
· olympics
· Open-60
· Puchar Ameryki
· Volvo Ocean Race


Oceanracing.pl
· Strona główna
· Forum
· Content
· Linki


Linki





Serwisy
· Pogoda dla żeglarzy
· Tapety na pulpit


  
Open-60: Vendee Globe - comeback Goldinga, spadek Le Cama
12-01-2005
Kiedy flota Vendee Globe wypłynęła na Ocean Indyjski, strata Mike'a Goldinga do prowadzących Riou i Le Cama wynosiła ponad 800 mil. Tymczasem, wg. dzisiejszego raportu z godziny 11, Mike płynie na drugiej pozycji i traci zaledwie 0,3 mili do lidera - Vincenta Riou. Nie ma natomiast powodów do radości Jean Le Cam - Francuz miał niedawno ponad 200 milową przewagę, teraz traci ponad 100 mil a będzie jeszcze gorzej...



Po minięciu Przylądka Horn przewaga skipera Bonduelle spadła z ponad 200 do około 50 mil. Był to głównie tzw. efekt akordeonu - Le Cam jako pierwszy 'zjechał z południowej autostrady' i zwolnił w zmiennych wiatrach Południowego Atlantyku, podczas gdy jego rywale nadrabiali dystans, utrzymując się trochę dłużej w silnych wiatrach zachodnich. Mimo to Le Cam kontrolował sytuację. Potem jednak, podjął dość ryzykowną decyzję i pożeglował daleko na wschód. To oznaczało nadkładanie drogi i stratę pozycji lidera, Le Cam miał jednak nadzieję, że w dłuższym terminie jego decyzja okaże się słuszna.

Nie mógł jednak przewidzieć, że tuż przed dziobem jego Bonduelle pojawi się mały, sztormowy niż. Układ ten dosłownie 'wyrósł z podziemi' ku zaskoczeniu zawodników jak również meteorologów. Dla Le Cama oznacza on silny wiatr prosto w dziób, podczas gdy żeglującym zaledwie kilka stopni na zachód Riou i Goldingowi przyniesie wspaniałe wiatry południowe. Układ ten doskonale widać na pierwszej z poniższych mapek. Jeśli te prognozy się sprawdzą to Ecover i PRB jeszcze bardziej uciekną Bonduelle i znacznie wcześniej znajdą się w stabilnym, południowym passacie (prawa, górna ćwiartka na mapkach pogodowych). W rozmowie telefonicznej pomiędzy Le Camem a biurem regat w Paryżu, wyraźnie słychać było frustrację francuskiego żeglarza: "Od minięcia Hornu szczęście przestało mi sprzyjać. Co rusz wpadam w jakąś bezwietrzną dziurę. Warunki są bardzo niestabilne i od dawna nie zmrużyłem oka. To bardzo męczące ale nic nie mogę na to poradzić."

Sytuacja pogodowa w środę, czwartek i piątek:

środa - 12 stycznia czwartek - 13 stycznia piątek - 14 stycznia

Zupełnie odmienny nastrój panuje na pokładzie Ecover. Mike odrobił 800 mil straty i znowu liczy się w walce o zwycięstwo. Nawet poniedziałkowa awaria - zerwanie się fału grota i konieczność wycieczki na maszt - nie była w stanie zatrzymać Anglika, który ma już tylko 3 kable straty do PRB. Ecover powszechnie uważany jest za najszybszy jacht na kursach ostrych co będzie miało niebagatalne znaczenie gdy przyjedzie zmierzyć się z północnym passatem i Wyżem Azorskim. Ciekawostka: Na przepłynięcie Oceanu Południowego (na odcinku od Przylądka Dobrej Nadziei do Hornu) Golding potrzebował zaledwie pięć godzin więcej niż Francis Joyon na 90-stopowym trimaranie IDEC podczas ubiegłorocznego rekordowego rejsu!

Poczynaniom rywali ze stoickim spokojem przygląda się Vincent Riou. Skiper PRB żegluje bardzo konserwatywnie, nigdy nie decyduje się na skrajne rozwiązania taktyczne, dba o jacht, dość często zdejmuje nogę z gazu, gdy pogarszają się warunki. Taktyka ta przynosi jak widać efekty - PRB to zwycięski jacht Michela Desjoyeaux z poprzedniej edycji Vendee, ustępujący nieco szybkością nowszym o 4 lata konstrukcjom Owena-Clark'a (Ecover) i Lombarda (Bonduelle) a jednak przewodzi stawce. Sam Riou to techniczny geniusz, który jest w stanie poradzić sobie z każdą usterką na pokładzie, wyjątkowo dobrze zna swój jacht (kiedy pływał na nim Desjoyeaux, Riou był szefem jego ekipy technicznej) i z pewnością tanio skóry nie sprzeda. Jednym słowem, walka pomiędzy pierwszą trójką o końcowe zwycięstwo będzie zacięta jak nigdy dotąd.

Płynący na czwartym miejscu Sebastien Josse regularnie traci mile do Dominique Wavre'a, który zapewne wkrótce go wyprzedzi. VMI ma złamany bukszpryt (na skutek kolizji z górą lodową na południowym Pacyfiku) i nie może nieść największych przednich żagli co z pewnością nie jest dobre na Oceanie Atlantyckim. Co więcej, Sebastien ma ostatnio poważne kłopoty z silnikiem, przez co musi ograniczyć pracę wielu urządzeń (komputery, oświetlenie, telekomunikacja, pompy, siłowniki uchylnego kila, autopiloty) do czasu usunięcia awarii.

Dziś rano Jean Pierre Dick został szóstym zawodnikiem, który minął Horn i wypłynął na wody Atlantyku. Dla Jean Pierre'a oznacza to koniec prawdziwego piekła - jego Virbac trapiony był wszystkimi możliwymi awariami. Dwa razy zepsuł się mechanizm sterowy, dwa razy pękło mocowanie bomu, wreszcie, tuż przed Hornem, sam bom złamał się na pół. Co więcej, przez większą część Oceanu Południowego, Virbac pozbawiony był zasilania zarówno z silnika jak i generatora - jedynym źródłem energii elektrycznej były baterie słoneczne, a przecież słońca na tych wodach jest jak na lekarstwo! Wymagało to od skipera wyłączania autopilotów i ręcznego sterowania przez wiele godzin dziennie. Jednak Jean Pierre ani myśli się poddawać, przygotwał już wszystkie części niezbędne do naprawy i gdy tylko znajdzie spokojną wodę po opłynięciu Nieprzejednanego Przylądka, zabierze się za klejenie bomu. Baterie słoneczne zaczną dawać więcej prądu z każdą milą przeżeglowaną na północ. Jean Pierre musi jednak pośpieszyć się z naprawą, jeśli nie chce stracić szóstej pozycji na rzecz Nick'a Moloney'a, którego Skandia (ex Kingfisher) jest w pełnej gotowości bojowej...

update - środa, 12 I 2005, 1600:

Wg. ostatniego raportu Mike Golding wyszedł na prowadzenie w regatach! Po przepłynięciu 18.000 mil od startu z Les Sables d'Olonne Mike ma 23 mile przewagi nad Vincentem Riou i po raz pierwszy w karierze przewodzi stawce Vendee Globe. Jean Le Cam ma 140 mil straty do Anglika, co oznacza, że stracił ponad 40 mil w ciągu zaledwie 5 godzin!

Aktualna klasyfikacja i interaktywna mapa: www.vendeeglobe.org/uk/classements
photo: www.vendeeglobe.org

Vincent Riou - 2 miesiące bezbłędnej żeglugi:



Mike Golding - 800 mil straty na Oceani Indyjskim, teraz walczy o pozycję lidera:



Jean Le Cam - kosztowny błąd taktyczny:



Sebastien Josse - tuż przed burzą gradową:



Dominique Wavre - jego Temenos wkrótce będzie czwarty:



Jean Pierre-Dick - złamany bom na pokładzie Virbac'a:



Jean Pierre-Dick - "skoro można posklejać maszt to można też naprawić złamany bom":



 
Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 1
Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity




Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych



[ archiwum artykułów ]

Oceanracing.pl - strona glowna

maila:

kanał angielski poker czartery BlackJack ubezpieczenia Bytom

Web site engine's code is Copyright © 2002 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.044 sekund